Wspomnienie o Mieczysławie Siudzińskim…

Rok temu 13 września po długiej i ciężkiej chorobie odszedł do wieczności wybitny Dąbrowianin lekarz medycyny Mieczysław Siudziński…

Pan doktor Mieczysław Siudziński, bo tak właśnie mówili i mówią o nim Dąbrowianie, należał do grona najważniejszych dąbrowskich lekarzy medycyny. Był zarazem wielkim społecznikiem i nie waham się powiedzieć, że jednym z największych (a być może największym) w Dąbrowie Tarnowskiej.

Pan doktor Mieczysław Siudziński, jako lekarz pomógł niezliczonej liczbie ludzi. Dla pacjentów zawsze miał czas, cierpliwość, wyrozumiałość oraz odpowiednie podejście. Był, jak się mówi lekarzem z prawdziwego zdarzenia! Dwa lata temu, 1 października 2015 roku, po wielu latach ciężkiej pracy odszedł na zasłużoną emeryturę i odpoczynek. Opuścił Samodzielny Gminny Zakład Opieki Zdrowotnej, zwyczajowo nazywany Przychodnią, w Dąbrowie Tarnowskiej.

Pan doktor Mieczysław Siudziński był jedną z najważniejszych postaci Dąbrowy Tarnowskiej, w której 10 lutego 1931 roku przyszedł na świat. W 1994 r. wraz z tutejszym adwokatem ze śp. Marcelim Weissbardem zainicjował powstanie „Związku Dąbrowiaków”, któremu prezesował do śmierci. To organizacja apolityczna nie związana z żadnym ugrupowaniem partyjnym, a do jej aktywności można zaliczyć wiele różnorodnych inicjatyw np. opiekę nad najstarszymi, zabytkowymi pomnikami na cmentarzu parafialnym. Kwesta na ich renowację i uratowanie od zapomnienia prowadzona przy pomocy młodzieży z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Dąbrowie Tarnowskiej odbywa się od 1994 roku w dniu 1 listopada.

Przed bramą główną do Miasta Wiecznego Snu stał zawsze Pan Doktor. Było tak też dwa lata temu mimo ciężkiej już wtedy choroby, a ja miałam zaszczyt (bo był to dla mnie zaszczyt!) kwestować wraz z panem doktorem.

Stowarzyszenie w dużym stopniu opiekuje się też dąbrowskim Cmentarzem wojennym. Prowadzi również działalność edukacyjną w tym pogadanki dla młodzieży i wystawy fotograficzne ukierunkowane na historię regionu. Ciekawostką, o której wiele osób nie wie jest, że to właśnie „Związek Dąbrowiaków” zainicjował umieszczenie ok. 100 budek lęgowych dla ptaków w Parku Miejskim.

Ale to nie wszystko jeśli chodzi o pana doktora Mieczysława Siudzińskiego. Był On też wielkim pasjonatem historii, zwłaszcza lokalnej. W prywatnym archiwum, które jest imponującą skarbnicą wiedzy (co widziałam na własne oczy wielokrotnie!) mnogość zdjęć i dokumentów dotyczących Dąbrowy. Informacje dotyczą m.in.: spraw dąbrowsko-żydowskich, powstania tutejszego szpitala, najważniejszych ludzi związanych z regionem oraz dotyczących II wojny światowej i lat powojennych, aż po dziś dzień. Wśród nich są materiały, których nikt inny oprócz pana doktora nie posiadał.

 Mówiąc o panu doktorze Mieczysławie Siudzińskim należy też wspomnieć, że był świadkiem wielu ważnych dla miasta momentów. O tym wszystkim w bardzo pasjonujący sposób potrafił godzinami opowiadać i przekazywać swą niebywałą wręcz wiedzę innym. 

Prezesowi „Związku Dąbrowiaków” zawsze bardzo leżał na sercu rozwój Dąbrowy Tarnowskiej oraz dobro jej mieszkańców. Z tego też powodu w latach 1990-1994 był radnym rady miejskiej.

Wielkim marzeniem było stworzyć w Dąbrowie muzeum. Chciał do niego przekazać posiadane przez siebie materiały dotyczące regionu tak, by mogły służyć wiedzą innym ludziom i pokoleniom.

To wszystko, co napisałam to tylko niewielka część tego, co można powiedzieć o panu doktorze Mieczysławie Siudzińskim i do czego się przyczynił w Dąbrowie Tarnowskiej. 

Ja znałam pana doktora Mieczysława Siudzińskiego od wielu lat i śmiało mogę powiedzieć, że dla mnie jako młodej osoby (mam nadzieję, że mogę tak jeszcze o sobie powiedzieć!) był i pozostanie autorytetem, a nie jest tajemnicą, że tych zwłaszcza nam młodszym pokoleniom w dzisiejszym świecie po prostu brakuje!

Panie doktorze rok temu nie powiedzieliśmy „żegnaj”, lecz po prostu „do zobaczenia” tam po przysłowiowej drugiej stronie tęczy w mam nadzieję lepszym świecie niż ten nasz ziemski…

Anna Hudyka