Mniej snu u seniorki to większe ryzyko chorób układu krążenia

Mniej snu u seniorki = większe ryzyko chorób układu krążenia

foto: pexels.com

Zgodnie z zaleceniami towarzystw naukowych najlepiej jest przesypiać 7-8 godzin co noc i kłaść się do łóżka mniej więcej o tej samej porze każdego dnia. Starsze panie, które śpią za krótko, są bardziej zagrożone chorobami układu krążenia – wynika z badania zaprezentowanego na kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego (AHA), które odbywa się w dniach 11-15 listopada w Anaheim w Kalifornii.

– To odkrycie jest szczególnie niepokojące, ponieważ kobiety żyją dłużej i mają więcej problemów ze snem niż mężczyźni – skomentowała współautorka pracy prof. Michelle Albert z University of California w San Francisco. Badanie zostało przeprowadzone wśród blisko 21,5 tys. pracownic służby zdrowia, w wieku od 60 do 84 lat, które wyjściowo nie cierpiały na chorobę układu sercowo-naczyniowego bądź chorobę nowotworową. Autorzy pracy uznali, że kobieta miała niedobory snu, kiedy w ciągu weekendu przesypiała o 2 godziny na dobę dłużej, niż w inne dni tygodnia. Po uwzględnieniu w analizie poziomu dochodów i wykształcenia pań oraz przyczyn stresów (np. związanych z pracą czy z traumatycznymi wydarzeniami życiowymi) – okazało się, że te, które niedosypiały w tygodniu, częściej miały nadciśnienie tętnicze i były otyłe, co jest istotnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia.

Jak tłumaczyła prof. Albert, niedobory snu przyczyniają się do wzrostu poziomu hormonu stresu – kortyzolu we krwi oraz rozwoju stanów zapalnych w organizmie, a to z kolei może prowadzić do rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.W swoim oświadczeniu z 2016 r. Amerykańskie Towarzystwo Snu podało, że zbyt krótki sen, bezdech senny (czyli zaburzenie oddychania podczas snu, którego objawem jest chrapanie) oraz bezsenność mogą wpływać nie tylko na ryzyko otyłości i nadciśnienia, ale też cukrzycy typu 2, udaru mózgu i choroby wieńcowej serca.Zdaniem Marie-Pierre St-Onge z Columbia University w Nowym Jorku, która nie brała udziału w najnowszym badaniu, teraz okazuje się w dodatku, że nadrabianie zaległości w spaniu podczas weekendu nie jest w stanie zapobiec negatywnym skutkom niedosypiania w dni powszednie.

Zgodnie z zaleceniami towarzystw naukowych najlepiej jest przesypiać 7-8 godzin co noc i kłaść się do łóżka mniej więcej o tej samej porze każdego dnia. Dr St-Onge uważa, że zmiana rutyny związanej ze snem podczas weekendu może negatywnie wpływać rytm okołodobowy, co w efekcie przekłada się na gorsze samopoczucie i stan zdrowia.

Autor: PAP/ rynekaptek.pl