Kilka najczęstszych błędów w pielęgnacji włosów. Sprawdź, jak ich nie popełniać

 

Wszyscy chcemy mieć piękne i zdrowe włosy, jednak często przez niewiedzę, złe nawyki, pośpiech lub narastające wokół pielęgnacji mity, narażamy je na uszkodzenia, zwiększone wypadanie czy przesuszenie, co znacząco wpływa na ich wygląd. Prezentujemy najpopularniejsze grzechy popełniane wobec włosów, a także praktyczne wskazówki na ich skuteczne zapobieganie.

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie WS Academy Wierzbicki & Schmidt, profesjonalnej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów, do dziesięciu najpopularniejszych przewinień popełnianych przez panie i panów na włosach zalicza się: tarcie ich ręcznikiem, rzadkie wizyty u fryzjera, aplikowanie szamponu bezpośrednio na skórę głowy, chodzenie spać z wilgotnymi włosami, zła dieta, suszenie czupryny gorącym nawiewem suszarki, pomijanie masażu skóry głowy podczas aplikacji szamponu, używanie zbyt gorącej wody do mycia, wychodzenie z domu z mokrymi włosami oraz wcieranie odżywki w skórę głowy. Na dodatek wiele osób popełnia przynajmniej kilka grzechów jednocześnie, przez co ryzyko uszkodzenia włosów i podrażnień skóry znacząco się zwiększa. Skutek – rozczarowanie efektami codziennych zabiegów i brak zadowolenia z fryzury.

Nieodpowiednio aplikujemy szampon i odżywkę

Bardzo ważnym elementem pielęgnacji włosów jest to, aby nie nakładać szamponu ani odżywki bezpośrednio na skórę głowy (chociaż do niewłaściwego używania szamponu przyznaje się 26% ankietowanych, a odżywki 16%). Szampon najpierw aplikuje się na mokre ręce i dopiero wtedy wmasowuje w skórę. Taki masaż nie tylko oczyszcza ją z nadmiaru sebum, ale działa też odprężająco i stymulująco na cebulki. – Jeżeli skóra jest za mało ukrwiona, to pojawiają się problemy z wypadaniem włosów, a nawet łupieżem. Poświęcając podczas mycia zaledwie kilka minut na masaż nie tylko wzmocnimy cebulki, ale sprawimy również, że preparaty pielęgnujące skuteczniej zadziałają, przez co włosy staną się zdrowsze, bardziej lśniące i sprężyste – podkreśla Andrzej Wierzbicki, mistrz fryzjerstwa współzałożyciel salonów fryzjerskich i marki profesjonalnych kosmetyków do włosów WS Academy.

W przypadku masek i odżywek powinniśmy zająć się jednak inną partią i nakładać je wyłącznie na powierzchnię włosa, aż po same końce. W przeciwnym wypadku odżywka może bardziej zaszkodzić niż pomóc, zbytnio obciążając i podrażniając skórę. Ponadto odżywki do spłukiwania, tak jak i szampony, powinny zostać zawsze bardzo dokładnie wymyte, gdyż ich pozostałości mogą powodować zrogowacenia i łupież.

Źle obchodzimy się z mokrymi włosami

Właściwe wysuszenie włosów jest bardzo ważne, gdyż mokre kosmyki są bardziej podatne na czynniki zewnętrze. Dlatego z wilgotnymi włosami nie wychodzi się na dwór oraz się nie zasypia, bo to prowadzi do ich łamania, matowienia, szorstkości oraz rozdwajania końcówek, a w okresie jesienno-zimowym również do przeziębień. Chcąc je odpowiednio wytrzeć, należy owinąć czuprynę bawełnianym ręcznikiem i delikatnie odcisnąć z niej nadmiar wody. Tymczasem tarcie włosów ręcznikiem, które jest najpopularniejszym grzechem wobec włosów i do którego przyznaje się ponad 44% badanych sprawia, że te się bardziej plączą i łamią.

Do rozczesania wilgotnych pukli należy używać grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami, szczotki z naturalnego włosia lub drewnianej. Czesanie zawsze zaczyna się od końcówek, a dopiero potem przechodzi do nasady głowy, unikając w ten sposób kołtunów i szarpania. Ponadto już przed umyciem warto wyszczotkować włosy, a po myciu nałożyć odżywkę bez spłukiwania, która dodatkowo ułatwi rozczesywanie.

Narażamy włosy na wysokie temperatury

Jeśli to możliwe, warto pozwolić włosom schnąć naturalnie. W przypadku kiedy ciężko jest ograniczyć używanie suszarki, stosowany nawiew powinien być chłodny, najlepiej z jonizacją. Istotną sprawą jest też zachowanie odstępu urządzenia od głowy czy kosmyków, który powinien wynieść minimum 30 cm. Suszenie zaczyna się od nasady, a następnie kieruje strumień w dół. Codziennie stosowanie suszarki może jednak wyrządzić włosom trwałe szkody, a dodatkowo spowoduje ich nadmierne puszenie. Żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia takiego efektu, podczas stylizacji powinno się zabezpieczać włosy preparatami termoochronnymi, a wcześniej, podczas mycia, stosować wodę letnią, lekko ciepłą, do 38° C.

— Zniszczonym włosom trudno przywrócić blask i sprężystość — pielęgnacja  musi być wtedy długotrwała, kompleksowa i systematyczna. Do mycia polecam używać specjalnie dobranych, delikatnych szamponów, które posiadają właściwości wzmacniające, nawilżające i regenerujące. Dobrze jeśli w ich składzie znajdą się ziołowe kompleksy, ekstrakty z owoców czy keratyna, pomagające odbudować strukturę włosów i zwiększające ich wytrzymałość – radzi Andrzej Wierzbicki. Niestety większość Pań przychodzi do salonów z prośbą o ratunek w momencie, kiedy ich fryzura naprawdę potrzebuje już interwencji. Takie sytuacje zainspirowały nas do opracowania profesjonalnej linii kosmetyków WS Academy w postaci eliksirów i esencji, czyli szamponów i odżywek do domowego użytkowania. Liczymy, że dobry produkt i permanentna edukacja zmienią co nieco na głowach Polek — dodaje Wierzbicki.

Nie dbamy o wartościową dietę

Dużym wsparciem dla włosów jest odpowiednia dieta oraz nawilżanie organizmu od wewnątrz poprzez picie dużej ilości wody. W menu tym samym nie powinno zabraknąć białka (drób, ryby, nabiał, jaja), składników mineralnych (takich jak żelazo, cynk, wapno, selen, magnez, krzem) oraz witamin (zwłaszcza A, C, E, H, PP i z grupy B). Warto więc, by na talerzu gościły warzywa (rośliny strączkowe, kiszonki, brokuły, szpinak, pomidory, papryka, marchew, natka), owoce (truskawki, cytrusy, morele, brzoskwinie, śliwki, borówki) kiełki, pestki dyni i słonecznika oraz orzechy, a także produkty bogate w kwasy tłuszczowe omega 3 i 6. Gdy zachodzi taka potrzeba, warto też rozważyć dodatkową suplementację w postaci m.in. tranu, skrzypu i biotyny.

Rzadko odwiedzamy fryzjera

W utrzymaniu dobrej kondycji czupryny pomagają regularne wizyty u fryzjera, a Polacy odwiedzają go zbyt rzadko — przyznaje się do tego co trzeci badany, przy czym panie robią to ponad dwa razy rzadziej niż panowie. Tymczasem końcówki należy podcinać co około 6-8 tygodni, ponieważ po tym czasie uwidoczniają się już na nich zniszczenia. Odciążona, zdrowa powierzchnia pasm będzie się lepiej układać i prezentować, a kosmyki będą lepiej ujarzmione. Wiele osób unika korzystania ze specjalistycznej pomocy nie tylko przy podcięciu włosów, ale również w przypadku zabiegów farbowania lub rozjaśniania, które źle przeprowadzone, niosą za sobą ryzyko wystąpienia plam i przebarwień, a nawet spalenia włosów.

— Fryzjer w salonie wie, jak dobrać właściwy preparat do struktury włosów, jak długo go na nich trzymać i jak je pielęgnować już bezpośrednio po samym zabiegu. Tymczasem farbowanie włosów w domu wiąże się z ryzykiem ich zniszczenia, a także z niedobraniem koloru do cery, przez co i niezadowalającym efektem. Systematycznie w naszych salonach pojawiają się klientki, które są rozczarowane  samodzielnie wykonaną koloryzacją i często w takich sytuacjach musimy naprawiać wynikłe z niej szkody — mówi Tomasz Schmidt, mistrz koloryzacji, współzałożyciel salonów i marki profesjonalnych kosmetyków WS Academy. 

Jak widać czasem nawet drobne, z pozoru błahe kwestie powodują, że mimo usilnych starań posiadania pięknych włosów (zapuszczania ich odżywiania, stylizowania itp.), tak naprawdę im szkodzimy. Świadomość i przestrzeganie jednak kilku nieskomplikowanych zasad pielęgnacji pozwoli znacząco wpłynąć na stan skóry głowy i cieszyć się zdrową, piękną fryzurą. A zatem… jesteś o włos od piękna!

Materiały prasowe