Kieszonki orkiszowe z masą kasztanową

Express Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in AustraliaKieszonki orkiszowe z masą kasztanową

Dużymi krokami zbliżają się święta, a ja moje menu zawsze planuję dużo wcześniej. Nie daję się porwać przedświątecznej gorączce, nie przygotowuję bogato zastawionego stołu, ponieważ moja rodzina nie lubi się przejadać.

Zwykle przygotowuję małe przekąski, które można podać niespodziewanym gościom. Do moich ulubionych słodkości świątecznych należą kieszonki z masą kasztanową. Przepis na kasztany jadalne dostałam od wspaniałej osoby, to u niej zawsze kosztowałam specjały kuchni włoskiej. Przepis odszedł w zapomnienie, ponieważ nie pisał się w reżim dietowy mojej rodziny. Postanowiłam jednak go odgrzebać i zmodyfikować oraz przedstawić Wam zdrowszą wersję.

Składniki na masę kasztanową:
– ok 700 g świeżych kasztanów jadalnych (po ugotowaniu i obraniu pozostaje ok 400 g kasztanów)
– 2 łyżki karobu
– ok 100 ml zaparzonej kawy orkiszowej (dla dorosłych może być zwykła kawa)
– można dodać łyżkę miodu jeśli uważamy, że masa jest mało słodka

Wykonanie:
Gotujemy kasztany ok 40 min. Zdrowe kasztany powinny pójść na dno. Po ugotowaniu obieramy je ze skórki (ciepłe lepiej się obierają), pod skórą kasztan ma jeszcze błonę i tą błonę też zdejmujemy. Czasochłonne to zajęcie, ale można sobie osłodzić ten czas podjadając troszkę kasztanów (może przez to moje podjadanie do masy zostało tylko 400 g, hmm). Obrane kasztany rozdrabniamy tłuczkiem do ziemniaków, albo przeciskamy przez praskę do ziemniaków (kto co ma pod ręką). Do tak przygotowanych kasztanów dodajemy karob w proszku i mieszamy, następnie dodajemy składniki mokre (miód i kawę bez fusów). Masa powinna się kleić tak by można zrobić z niej kulki.

Składniki na ciasto:
– 500 g mąki orkiszowej
– 1 jajko
– 100 ml oliwy z oliwek
– 100 ml ciepłej wody
– tłuszcz do smażenia

Express Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in AustraliaExpress Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in AustraliaWykonanie:
Wszystkie składniki (zdj. nr 1) razem dokładnie wyrabiamy, jeśli jest taka potrzeba to dolewamy trochę wody. Ciasto ma być gładkie i elastyczne (zdj. nr 2). Rozwałkowujemy ciasto na grubość ok 1-2 mm. Nie mam w domu wałka, zawsze używam maszynki do robienia makaronu. Wystarczy tylko przekręcić ciasto przez maszynkę, zawsze wychodzi tej samej grubości i oszczędza się dużo czasu. Na ciasto nakładamy łyżeczką porcje masy kasztanowej (zdj. nr 3 ), zamykamy i sklejamy (zdj. nr 4), szklanką wycinamy kieszonki. Tak przygotowane kieszonki smażymy na tłuszczu, tak jak faworki. Gdy tłuszcz jest dobrze rozgrzany, wrzucamy kieszonki i smażymy 10 sekund, przewracamy na drugą stronę na 20 s, przewracamy jeszcze raz i wyciągamy na papier by osuszyć z nadmiaru tłuszczu. Przy smażeniu trzeba się spieszyć, nie smażymy na złoty kolor, tu chodzi nam o piękne pęcherzyki powietrza.

Przepis wydaje się skomplikowany, ale nic bardziej mylnego, udaje się już za pierwszym razem. Jest to przekąska pracochłonna, więc z przygotowania tego smakołyka proponuję zrobić spotkanie towarzyskie. Z proporcji które umieściłam w przepisie wychodzi około 100 ciasteczek, więc jest czym dzielić. Jeżeli zostanie Wam trochę ciasta to możecie z niego zrobić faworki, pięknie się prezentują i są smaczne. Smakowitego!

© Małgorzata Dębska
www.alternatywy-zyj.pl

WAŻNE. Tekst ten ma tylko charakter informacyjny, nie mam wykształcenia medycznego, więc nie mam uprawnień do udzielania porad zdrowotnych. Moją pasją jest zdrowe odżywianie i pragnę dzielić się z innymi wiedzą, którą zdobywam czytając różne publikacje.