Kiedy jest najlepszy moment…

Kiedy jest najlepszy moment na zapisanie dziecka do polskiej szkoły sobotniej?

Zauważyłam, że wielu rodziców myśli o zapisaniu dzieci do polskiej szkoły sobotniej, ale nie potrafią znaleźć dobrego momentu. W natłoku codziennych obowiązków często ciężko jest wygospodarować czas, żeby zacząć coś nowego. Jeszcze trudniejsze okazuje się  do tego nowego zajęcia w pełni zobowiązać. Niemal co sobotę widzę w szkole w Ashfield, w której nauczam, nowe twarze pełne entuzjazmu i nadziei na nowo rozpoczętą przygodę z nauką polskiego. Niestety najczęściej na jednej lub kilku  wizytach się kończy, ponieważ brakuje silnego postanowienia pełnego zaangażowania. Wiadomo bowiem, że w przypadku nauki czegokolwiek, konsekwencja jest wartością kluczową.

Wiecie kiedy jest najlepszy moment dla dziecka, żeby zacząć uczęszczanie do polskiej szkoły? To wcale nie musi być początek roku szkolnego. Nie musi to być również początek roku kalendarzowego, gdy wszyscy mamy długie listy noworocznych postanowień.

Najlepszym momentem wydaje mi się czas, kiedy wracamy do Australii z wakacji w Polsce. Przebywając w Polsce dzieci chłoną język jak gąbki. Moja trzylatka po tygodniu spędzonym z kochającą i przede wszystkim zaangażowaną babcią, wujkiem i dzieciakami na podwórku, zaczęła pięknie mówić po polsku. Dokonała ogromnego postępu w zaledwie kilka dni. Trzy lata konsekwentnego mówienia do niej po polsku w końcu przyniosło genialne rezultaty. Wiem, że kolejne dwa miesiące wakacji w Polsce dadzą jej bardzo wiele. Jednocześnie wiem również, że jak tylko wrócimy do Sydney, moja córka automatycznie zaadaptuje język otoczenia i język polski naturalnie zsunie się na drugi plan. Dlatego właśnie tak istotne jest rozpoczęcie regularnych lekcji polskiego od razu po powrocie, aby dziecko miało szansę ćwiczyć i utrwalać ten ogrom wiedzy, który przyswoiło sobie przebywając w Polsce.

Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko mówiło kiedyś po polsku z lekkością, swobodą i naturalnością, nie czekaj na lepszy moment, tylko zapisz dziecko do szkoły już dziś. Lepszy moment często nie nadchodzi i później może być zwyczajnie za późno. Podarowanie natomiast dziecku drugiego języka, a co za tym idzie możliwość pełnego rozumienia i odczuwania drugiej kultury, to największy dar, jaki możemy podarować swojemu dziecku.

Osobiście gorąco zapraszam wszystkich do polskiej szkoły sobotniej w Ashfield www.polishschool.net.au, do której powrócę zaraz po moich wakacjach na urokliwej i pełnej historii Lubelszczyźnie.

Żaneta Branch