Język o zdrowiu powie

Express Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in Australia

foto. M&R Glasgow

W medycynie konwencjonalnej traktowany jest po macoszemu. Ale dla chińskiego lekarza to podstawa diagnostyki

Jak wygląda język? Czy interesujemy się nim na co dzień? Raczej nie. O języku bowiem wiemy najwyżej tyle, że może być pokryty białym lub żółtym nalotem. Czasami jeszcze nas boli, bo go sobie przygryziemy, nieraz usłyszymy reklamę leku na afty. Koniec, kropka. Tymczasem jego kolor, brak chropowatości czy różne dolegliwości mogą świadczyć o poważnych chorobach – nie tylko jamy ustnej.

Język znamy przede wszystkim jako narząd mowy, z jego pomocą rozróżniamy też smaki. A umożliwiają to tysiące kubeczków smakowych umieszczonych na jego powierzchni, konkretnie w brodawkach. Możemy więc dzięki nim odróżniać podstawowe smaki: słodki, gorzki, kwaśny i słony, a także delektować się ich odcieniami. Przy czym charakterystyczne jest to, że kubki smakowe są odnawialne – zużywają się po tygodniu, a potem organizm wymienia je na nowe. Niestety, wraz ze starzeniem się organizmu proces ten trwa dłużej i to sprawia, że z wiekiem tracimy smak. Podobnie jest podczas kataru, gdy wszystkie potrawy wydają nam się mdłe, a to dlatego, że zmysł smaku jest powiązany ze zmysłem powonienia.

Co na sercu, to na języku

Medycyna chińska, która ma kilka tysięcy lat, uważa język za bardzo ważny narząd. Z jego wyglądu lekarz jest w stanie wyczytać, co się dzieje w organizmie pacjenta. Choroba pozostawia bowiem na nim ślad w postaci kropeczki, plamki czy zmiany zabarwienia. Poszczególne części języka, ich stan, obrazują też pracę różnych organów wewnętrznych. Czubek pokazuje pracę serca, część między czubkiem a środkiem – stan płuc, środek odzwierciedla funkcjonowanie żołądka i śledziony, natomiast część tylna świadczy o kondycji nerek, jelita grubego i pęcherza moczowego. Ważny jest też wygląd boków języka, które pokazują stan wątroby i pęcherzyka żółciowego.

W medycynie zachodniej znaczenie badania języka w diagnostyce różnych chorób jest mniejsze. Ale wiadomo, że język jasnoróżowy, wilgotny, pokryty brodawkami i bez nalotu świadczy o zdrowiu. Co do tego zgodni są zarówno lekarze ogólni, jak i stomatolodzy, którzy oglądają nasze języki podczas każdej wizyty. – O chorobach świadczy bolesność języka, obrzęk, trudności z jego poruszaniem, pieczenie, niegojące się zmiany na powierzchni, inna barwa, a także kłopoty z jedzeniem i piciem – mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie, która często odsyła swoich pacjentów do innych lekarzy, jeśli coś ją niepokoi.

Bolący i piekący

Każdy ból w organizmie świadczy o tym, że coś niedobrego z nim się dzieje. – Jeśli boli język, może to świadczyć o zakażeniu wirusowym, bakteryjnym lub grzybicy, ale też wskazywać jedynie na źle dopasowaną protezę lub plombę – mówi Monika Stachowicz. Zapalenie języka bywa też związane z takimi chorobami jak cukrzyca, niedokrwistość, AIDS, awitaminoza. Ból języka towarzyszy neuralgiom, stwardnieniu rozsianemu, a także nowotworom.

Pieczenie języka dość często występuje u kobiet w okresie menopauzy, dolegliwość jest znana pod nazwą piekących ust, a towarzyszą jej także mrowienie, drętwienie oraz suchość warg. Podobne problemy występują u palaczy, cukrzyków, osób z depresją i stanami lękowymi. Pieczenie języka może być objawem zbyt niskiego poziomu wydzielania kwasów żołądkowych.

Duży, obrzęknięty język jest poważnym ostrzeżeniem. Według specjalistów wskazuje na niedoczynność tarczycy, białaczkę lub zespół Beckwitha-Wiedemanna – schorzenie genetyczne u dzieci. Ale może świadczyć nawet o raku tego narządu. Opuchnięty język występuje też u osób z problemami serca, układu nerwowego i nerek.

Afty, plamki, rumień

Zdrowy język powinien być pokryty brodawkami. Jeśli jest zupełnie gładki, to może oznaczać początki anemii i niedobór żelaza. 

Drobne zmiany na języku pod postacią owrzodzeń lub nadżerek z żółtym nalotem to tzw. afty, które również bywają sygnałem różnych chorób, np. zakażenia wirusem HIV, chorób nowotworowej czy Leśniewskiego-Crohna, czyli przewlekłego zapalenia jelit. Ale mogą też zdaniem Moniki Stachowicz świadczyć jedynie o alergii pokarmowej lub być niewłaściwą reakcją na składniki pasty do zębów czy płynu do płukania ust. Afty mogą też występować na wewnętrznej stronie policzka i warg, ale jeśli się goją, nie powinny niepokoić.

Gruby, biały nalot to podejrzenie zapalenia języka lub grzybicy, ale może też sugerować istnienie wrodzonych wad serca, odwodnienie, anemię, zakażenie HIV. Bywa też objawem raka języka. Umiejscowienie nalotu w przedniej części świadczy o nieżycie żołądka, a w tylnej o zapaleniu układu pokarmowego. Z kolei białe plamki lub linie na powierzchni najczęściej wskazują na niegroźne schorzenie – liszaj płaski.

Żółty nalot na języku może tylko świadczyć o niedostatecznej higienie, ale bywa też objawem żółtaczki, problemów z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym, a także refluksu żołądka.

Możliwe są również inne zabarwienia powierzchni języka. Kolor brunatny często występuje u palaczy, cukrzyków oraz osób, które miewają problemy z jelitami. Barwa ciemnobrązowa może być objawem niedotlenienia organizmu. Ale innym razem jest to tylko skutek niekorzystnej diety.

Zaczerwienienie języka występuje przy niedoborze żelaza, kwasu foliowego oraz witaminy B12, bywa także reakcją na gluten oraz problemy emocjonalne i stres. Czerwony i popękany często świadczy o nieżycie żołądka. Kiedy jest zaczerwieniony z prawej strony i lekko obrzmiały, może wskazywać na zapalenie wątroby i przewodów żółciowych. Z kolei zaczerwienione pola języka z białą obwódką, przypominające mapę, oznaczają tzw. język geograficzny – rodzaj zapalenia zwanego fachowo rumieniem wędrującym języka. Monika Stachowicz uspokaja, że to nic groźnego. Ale już czerwony koniuszek języka często wskazuje na problemy emocjonalne.

Zdaniem lekarzy większość problemów związanych z językiem ma jednak charakter przemijający i może zależeć tylko od pokarmów, składników past, płynów do higieny jamy ustnej czy zażywanych leków. Dlatego nie warto od razu wpadać w panikę. I zanim udamy się do lekarza, poobserwować dłużej nasz język, by sprawdzić, czy dolegliwości nie ustępują.

Barbara Jagas
Przegląd